Czas ruszyć dalej…

Czas ruszyć dalej…

Osiem miesięcy na Antypodach minęło szybciej niż się spodziewaliśmy. Osiem najpiękniejszych miesięcy naszego życia, gdzie każdego dnia cieszyliśmy się z samego faktu, że tutaj jesteśmy. Był to bardzo intensywny czas, gdzie na początku ganialiśmy między szkołą a pracą ciągle starając sie wygospodarować czas aby również skorzystać z uroków tego miejsca. Bywały i ciężkie momenty, gdy nadmiar obowiązków, tęsknota za domem i bliskimi doskwierała bardziej ale tak to już w życiu bywa. Decydując sie na wyjazd do innego kraju to tak trochę jakby zaczyąć życie od nowa. W totalnie nieznanym mieście trzeba znaleźć nowe mieszkanie oraz prace, otworzyć konto w banku, nabyć nowy numer telefonu z pustą listą kontaktów, które po woli zaczyna się zapełniać nowymi znajomymi. Nam udało się odnaleźć stosunkowo szybko i łatwo w Australijskiej rzeczywistości. Jest nas dwójka więc też i jest łatwiej:) Poznaliśmy tutaj wiele ciekawych osób z różnych krańców świata, z częścią nawiązaliśmy prawdziwe przyjaźnie, które mam nadzieję przetrwają dłużej niż nasza Australijska przygoda. To na prawdę wspaniałe jak podróżowanie otwiera możliwości poznania nowych ludzi.A ile ludzi tyle interesujących historii, które oboje uwielbiamy słuchać, pomimo,że z reguły to właśnie nam buzie się nie zamykają(zwłaszcza Markowi,tak Marek to straszna gaduła;)) Ciekawiej i łatwiej chłonie się informacje, gdy o Korei i panującej tam kulturze opowiada Ci jego obywatel, a zarazem Twój przyjaciel. Będąc prawie 16 tysięcy km od domu, z dala od przyjaciół i rodziny człowiek otwiera się szybciej i bardzo chętnie nawiązuje nowe znajomości. My mieliśmy to ogromne szczęście, że udało się nam poznać naprawdę wspaniałych ludzi.Czas by wspomnieć o poznanych tutaj Polakach, było ich zaledwie kilku ale za to jakich!:) Bardzo dobrzy ludzie,o ogromnym sercu,chętni do pomocy, na których zawsze podczas tych 8 miesięcy mogliśmy liczyć. Jeśli przypadkiem to czytacie, to tak, właśnie o was mowa:). Australia to nie tylko wspaniali ludzie ale też cudowna pogoda oraz przepiękne krajobrazy, których będzie nam zdecydowanie brakować. Piękne plaże, turkusowe morze, błękitne niebo . A do tego dzika fauna i egzotyczna flora. Tak, Australia zdecydowanie skradła nasze serca. Jedynym minusem podróżowania jest fakt, iż prędzej czy później trzeba się pożegnać. W naszym przypadku właśnie ten moment nastąpił. Pokochaliśmy Australię ,tutejszy styl życia,oraz nawiązaliśmy przyjaźnie więc wcale nie jest to takie łatwe ale taka już kolej rzeczy. Z żalem żegnamy się z Krainą Kangurów, na razie mówiąc tylko „do zobaczenia“, bo kto wie, może jeszcze tutaj zawitamy.:) A tym czasem,Australia będzie naszym cudownym wspomnieniem, Polska miejscem do którego zawsze chcemy wracać, miejscem gdzie czeka na nas rodzina i przyjaciele, a cała reszta świata wciąż stoi przed nami otworem.:) Przed powrotem do Polski postanowiliśmy odwiedzić jeszcze Azję ale o tym już następnym razem☺

Leave a reply
Captcha Click on image to update the captcha .