Cygara i rum w rytmie salsy czyli KUBA!

Cygara i rum w rytmie salsy czyli KUBA!

Kuba absolutnie nie bez powodu nazywana jest perłą Karaibów! Kuba to bardzo interesujący i ciekawy kraj, całkiem inny, mający do zaoferowania wiele miejsc, na pewno warta dłuższego pobytu niż nasz zaledwie dziewięciodniowy, zwłaszcza, że trzy z nich spędziliśmy na plaży, robiąc sobie tak zwane wakacje od wakacji. Nie zjechaliśmy więc jej w wzdłuż i szerz, nie odwiedziliśmy ukrytych zakamarków i mniej popularnych miejsc. Postawiliśmy na tak zwane must see, miejsca które podczas wizyty na Kubie zobaczyć po prostu trzeba.

W Havanie spędziliśmy 3 dni i to wystarczyło aby nas kompletnie zauroczyła. Z pewnością nie na każdego zadziała jej urok, ale nas oczarowała swoim niepowtarzalnym klimatem, obdartymi ale jakże pięknymi kamienicami. Korki nie istnieją, nie jest tłoczno ale do każdego sklepiku czy ulicznej restauracji zawsze ustawia się kolejka, wieczorem gdy zapada mrok, tylko kilka latarni oświetla ulice na których zbierają się weseli Kubańczycy. W Havanie najlepiej jest dać się po prostu zgubić, obserwując życie Kubańczyków, podziwiając wspaniałe stare samochody i zaglądając przez witryny często praktycznie pustych sklepów. Przechadzając się uliczkami, tak kompletnie bez celu, najlepiej chłonie się klimat Havany, a prędzej czy później i tak trafi się na słynny Plac Rewolucji, Plac Katedralny czy Malecon. Będąc w Havanie oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić przejażdżki jednym z tych cudnych, kolorowych samochodów. Wypucowane i lśniące, prezentują się rewelacyjnie a przecież pamiętają lata pięćdziesiąte.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DCIM103GOPRO

Przemknęliśmy dosłownie przez Vinales – słynną Dolinę Cukrową. Miejsce to, aż prosi się o przejażdżkę konną, soczyście zielona dolina, poprzecinana błotnymi dróżkami, udekorowana uprawami trzciny cukrowej, manioku, kawy i tytoniu. Podziwiana z siodła wydaje się jeszcze piękniejsza. Vinales to też miejsce gdzie można zagłębić się w techniki uprawy kawy i cygar na jednej z kilku farm.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DCIM103GOPRO

W Trynidad mieliśmy nieodparte wrażenie, że czas stanął w miejscu, koń jest tutaj wciąż popularnym środkiem transportu, życie toczy się wolno i spokojnie, oczywiście nie brak też starych samochodów, które tylko dodają uroku kolorowym uliczkom. Nie przerażają nawet Kubańczycy, którzy co chwilę próbują namówić na zakup cygara czy innych pamiątek. Trynidad to typowa destynacja dla większości podróżników i wcale nas to nie dziwie, małe, przyjemne miasteczko, zlokalizowane w niewielkiej odległości od pięknych plaż wydaje się idealnym miejscem do odpoczynku, palenia cygar i popijania mojito.
Jeszcze w Havanie na lotnisku poznaliśmy parę z Meksyku, która jak się później okazało miała zarezerwowaną case dokładnie w tym samym budynku co my, dokładnie tak jak my przylecieli na Kubę na 9 dni z podobnymi planami. Tak o to z potrzeby obniżenia kosztów taksówki nawiązaliśmy nową przyjaźń. W Trynidad nastąpiła tylko kontynuacja polsko- meksykańskiej biesiady na Kubie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie zabraknie też oczywiście słynnego Varadero. Karaiby na całego- tak można by krótko i zwięźle określić plaże w Varadero. Nieprzyzwoicie turkusowa i czysta woda oraz biały piasek, to dokładnie to czego potrzebowaliśmy na ostatnie dni naszej wyprawy. Całe dnie spędzaliśmy na błogim lenistwie:). W ostatni wieczór właściciele naszej casy postanowili urządzić sobie małą imprezę, a że syn właścicielki jest znanym dj w Varadero, a jego żona profesjonalną tancerką to lepszej imprezy nie mogliśmy sobie wymarzyć. Była salsa, były cygara, był rum i po raz kolejny przekonaliśmy się o tym jakim wesołym i radosnym narodem są Kubańczycy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dziewięć dni wystarczyło abyśmy pokochali Kubę i jej mieszkańców, piękny kraj z bogatą i ciekawą historią, która wciąż się tworzy. Z roku na rok Kuba zmienia się i zmieniać się będzie nawet szybciej i intensywniej na przestrzeni kilku najbliższych lat. Wszechobecny komunizmy powoli będzie zanikał, a amerykanizacja na pewno znacząco zmieni ten kraj. Czy na lepsze? Pewnie tak, Kubańczycy to bardzo sympatyczny i mądry naród, chcący się rozwijać, decydować o swoim życiu. Jedno jest pewne, wrócimy tu za jakiś czas aby zobaczyć to wszystko na własne oczy.
Jeśli jednak chcecie zobaczyć Kubę taką jaka jest teraz, spieszcie się bo zmiany za pewne przyjdą prędko.

Już niebawem kilka informacji praktycznych na temat Kuby i zwiedzania tego kraju.

Leave a reply
Captcha Click on image to update the captcha .