Safari w Tanzanii- garść wspomnień oraz informacji praktycznych.

Słońce powoli zaczyna wschodzić, na linii horyzontu wyłania się idealnie okrągłe pomarańczowe koło. Ziemia budzi się do życia a wraz z nią jej mieszkańcy. Słychać śpiew ptaków, gdzieś z daleka dochodzą nas odgłosy lwów, tuż obok naszego samochodu coś się porusza w sawannie. Wszyscy skupiają wzrok na tym jednym miejscu, każdy po cichu liczy, że zaraz zobaczymy lamparta albo lwa. Nagle z gęstej wysuszonej trawy wyłania się hiena, wygląda na tak samo rozczarowaną naszym widokiem jak my jej. No nic, ruszamy dalej w poszukiwaniu wielkiej piątki!