Top 11 najpiękniejszych miejsc które poznaliśmy.

W ciągu ostatnich czterech lat nasze życie zmieniło się o 180 stopni, rzuciliśmy nasze pracę w Polsce, mieszkaliśmy i pracowaliśmy w kilku różnych krajach, a odwiedziliśmy co najmniej kilkanaście. A co najważniejsze, zaczęliśmy żyć  naszą pasją podróżowana. Zobaczyliśmy wiele pięknych miejsc i zrobiliśmy masę ciekawych rzeczy, o których wcześniej mogliśmy tylko pomarzyć. Cieszy nas to niezmiernie, nie tylko dlatego, że wyszliśmy poza strefę komfortu i spełniliśmy wiele naszych marzeń ale też udowodniliśmy sobie, że nasze życie leży w naszych rękach, że wszystko zależy od nas. Świadomość tego, że możemy osiągnąć wszystko to czego pragniemy, sprawiła, że staliśmy się nie tylko szczęśliwi ...

Żyj pełnią życia według własnej definicji, spełniaj się i czerp radość z każdego dnia swojego życia!

Byle do piątku, byle do wakacji, byle byle do końca roku - brzmi znajomo?Tak często żyjemy „byle do” że czasem łatwo się w tym zatracić i żyć byle jak. Sama wciąż czasem łapię się na tym „byle do” aczkolwiek od jakiegoś czasu staram się, aby w moim życiu było jak najmniej bylejakości.Bo przecież żyje się raz i warto te nasze życie przeżyć jak najlepiej! „Carpe diem” nie ma chyba bardziej opatrzonego i popularnego cytatu, można go zobaczyć wszędzie, pod każdą postacią, zaczynając od tytułów piosenek, przez nazwy kawiarni, firm aż po wielkie tatuaże na rękach, nogach i Bóg wie jeszcze gdzie(w sumie ...

12 miesięcy fantastycznej przygody na emigracji -czyli rok 2014.

Tylko w tym roku: -świętowaliśmy Sylwestra przy słynnych fajerwerkach w Sydney -skoczyliśmy z ponad 4000 metrów ze spadochronem -podziwialiśmy wschód i zachód przy najsłynniejszej skale świata -Uluru -pływaliśmy w wodach morza Koralowego, podziwiając podwodny świat i rafę koralową -opalaliśmy się na jednej z najpiękniejszych plaż na świecie w Whitsundays -przejechaliśmy hippie vanem 10 000 tysięcy kilometrów po australijskim out backu -tuliliśmy koale, karmiliśmy kangury, widzieliśmy pięciometrowe krokodyle -uczyliśmy się serfować -objechaliśmy Indonezyjską wyspę - Bali na skuterze -uciekaliśmy przed balijską policją -pływaliśmy z żółwiami na wyspie Gili -jedliśmy najlepsze przysmaki indonezyjskich i tajlandzkich straganów -sfotografowaliśmy pola ryżowe na Bali -odwiedziliśmy hinduistyczne świątynie -przeżyliśmy rafting na Bali i trekking w Tajskiej dżungli -widzieliśmy wybuchający wulkan na Islandii -ponownie ...

Hmmm..od czego by tu zacząć? Najlepiej byłoby od początku a początkiem tej historii jest rok 2012, kiedy to zachciało nam się zasmakować życia tak zwanego włóczęgi;). Zaczęliśmy od Islandii- krainy lodu, wiatru i przepięknych krajobrazu, następnym krokiem była Australia- kraj kangurów,wiecznych upałów i bajkowych plaż, kolejna emigracja zaprowadziła nas do Anglii-deszczowej, szarej, burej i ponurej wyspy gdzie obecnie przebywa druga połowa naszych rodaków. Teoretycznie na skoku w Anglii miało się w tym roku skończyć ale w praktyce wylądowaliśmy w Norwegii. Ostatnie dwa miesiące w Anglii, przepełnione były pracą, pracą i jeszcze raz pracą. W końcu ostatni raz prawdziwą pracą ...

„Wolisz przeżyć pięć lat swojego życia, czy pięć razy ten sam rok?”

Po takim poranku jak ten najchętniej spakowałoby się plecak i wróciło do domu! Otwarcie konta w banku, niby trywialna sprawa, z reguły rach, ciach i po sprawie. Zakładaliśmy konto w Islandii i w Australii i nigdy nie mieliśmy takich problemów jak tu, w Anglii. 4 odwiedzone banki i 4 różne wersje.W ramach wyjaśnienia, wytłumaczę tylko, że aby otworzyć konto, należy posiadać przy sobie potwierdzenie tożsamości jakim jest dowód osobisty czy paszport oraz dokument potwierdzający adres zamieszkania. I tutaj sprawa zaczyna się komplikować, bo my jako świeżaki w Anglii, jeszcze takiego potwierdzenia nie mamy, dowiedzieliśmy się kilka dni temu podczas ...