Top 11 najpiękniejszych miejsc które poznaliśmy.

W ciągu ostatnich czterech lat nasze życie zmieniło się o 180 stopni, rzuciliśmy nasze pracę w Polsce, mieszkaliśmy i pracowaliśmy w kilku różnych krajach, a odwiedziliśmy co najmniej kilkanaście. A co najważniejsze, zaczęliśmy żyć  naszą pasją podróżowana. Zobaczyliśmy wiele pięknych miejsc i zrobiliśmy masę ciekawych rzeczy, o których wcześniej mogliśmy tylko pomarzyć. Cieszy nas to niezmiernie, nie tylko dlatego, że wyszliśmy poza strefę komfortu i spełniliśmy wiele naszych marzeń ale też udowodniliśmy sobie, że nasze życie leży w naszych rękach, że wszystko zależy od nas. Świadomość tego, że możemy osiągnąć wszystko to czego pragniemy, sprawiła, że staliśmy się nie tylko szczęśliwi ...

Zagubiona wioska hipisów

Około godziny jazdy w głąb lądu od słynnej nadmorskiej miejscowości Byron Bay znajduje się jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w jakich miałem przyjemność być. Nimbin, bo o nim mowa. Hipisowska oaza w Australii. Miejsce gdzie czas płynie innym korytem, zasady są, choć ich nie ma, pacyfka widnieje na każdym kroku, radosna muzyka niesie się po uliczkach, a szczęśliwi ludzie(hipisi) oddają  się wiecznemu relaksowi . Jednym słowem enklawa radości i szczęścia ludzi, którzy chcą żyć poza system i nie chcą mieć nic do czynienia z całym bałaganem który panuje na świecie. [caption id="attachment_1002" align="aligncenter" width="660"]

Życie w Australii- fotorelacja

Jak podają statystyki, w Wielkiej Brytanii mieszka 579 tysięcy naszych rodaków, w zeszłym tygodniu liczba ta wzrosła o kolejnych dwóch osobników, którzy postanowili spróbować życia w Anglii;). Ciężko jest na ten moment napisać coś więcej , za nami dopiero pierwszy tydzień i to w dodatku ten najgorszy.Kiedy to musieliśmy załatwić dosłownie wszystko od najważniejszych spraw jak mieszkanie i praca, po te trywialne jak numer telefonu. Pisałam ostatnio, że nie potrafimy spokojnie usiedzieć na tyłku, lubimy zmiany i gdy wiele się dzieje, wciąż to podtrzymuje ale muszę się przyznać, że takie ciągłe zaczynanie od początku pochłania masę energii. Całe szczęście ten najtrudniejszy ...

Australia-kilka informacji dla zainteresowanych.

Przenieśmy się na chwilę w czasie i w miejscu.. Islandia marzec 2013..właśnie zapadła decyzja o wyjeździe do Australii!!! No ale co dalej? Jak to wszystko ogarnąć? Jak załatwić wizę? Jak znaleźć pracę w Australii? Jak żyć?! To tylko kilka nielicznych pytań, które pojawiły się zaraz po podjęciu tej decyzji. My już znamy odpowiedź na te i inne pytania dotyczące Krainy Kangurów, więc czemu by się tą wiedzą nie podzielić :) Proces wizowy i wszystkie te (nudne) papierkowe sprawy. O jakie wizy możemy się ubiegać? -turystyczna-przeznaczona jest dla osób chcących wyjechać do Australii w celach turystycznych, przyznawana zazwyczaj na okres od 3 do 6 miesięcy z maksymalnym przedłużeniem ...

Czas ruszyć dalej…

Osiem miesięcy na Antypodach minęło szybciej niż się spodziewaliśmy. Osiem najpiękniejszych miesięcy naszego życia, gdzie każdego dnia cieszyliśmy się z samego faktu, że tutaj jesteśmy. Był to bardzo intensywny czas, gdzie na początku ganialiśmy między szkołą a pracą ciągle starając sie wygospodarować czas aby również skorzystać z uroków tego miejsca. Bywały i ciężkie momenty, gdy nadmiar obowiązków, tęsknota za domem i bliskimi doskwierała bardziej ale tak to już w życiu bywa. Decydując sie na wyjazd do innego kraju to tak trochę jakby zaczyąć życie od nowa. W totalnie nieznanym mieście trzeba znaleźć nowe mieszkanie oraz prace, otworzyć konto w banku, ...

Surfowanie

Australijczycy zdecydowanie nie są tak zafascynowani piłką nożną jak Europejczycy. Mają oczywiście inne dyscypliny sportu takie jak  rugby, krykiet, wyścigi konne, ale chodzi mi o sport, który uprawia się „po szkole“, tak jak u nas właśnie piłkę nożną. Odpowiedzią jest słynny surfing. 80% ludności żyje na wybrzeżu, więc ciężko się temu dziwić. Surfują wszyscy, dzieciaki, młodzi, biznesmeni po pracy jak również emeryci. Tacy surferzy z krwi i kości. Australijscy surferzy w 100% spełnili nasze oczekiwania,są dokładnie tacy jak ich sobie wyobrażaliśmy, wysocy i opaleni z długimi blond włosami, deską pod pachą. A i nie możemy zapomnieć o specyficznym australijskim akcencie i ...

Dwa dni w raju

Dotarliśmy do Airlie Beach – ostatni punkt naszej wyprawy. Mała miejscowość, na pierwszy rzut oka nic specjalnego.Nawet kąpiel w morzu nie jest zalecana ze względu na meduzy, które są tutaj obecne prawie cały rok,a najniebezpieczniejszy jest okres deszczowy,czyli teoretycznie jesteśmy bezpieczni, jednak wolimy nie ryzykować.Sztuczna plaża w centrum zdecydowanie wystarcza.No dobra ale dlaczego tutaj jesteśmy?Dlaczego właśnie to miejsce jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów?Zdjęcie może być najlepszą odpowiedzią..(chociaż według mnie i tak nie odzwierciedla w pełni piękna tego miejsca) …ale zaczynając od początku. Airlie Beach to miejsce wypadowe do wspaniałych wysp ...

Przygoda w Lawn Hill Park

8:00 rano, Ewelina już chodzi koło samochodu i organizuje śniadanie. Marek próbuje złapać jeszcze choć jedną minutę snu. Troszkę zaspaliśmy, ale po raz pierwszy od kilku dni temperatura w namiocie nie była zbliżona do sauny więc sen był wyśmienity. Stajemy przed dylematem czy dołożyć około 500 km do pobliskiego (tak, w Australii 500 km można spokojnie nazwać blisko) Lawn Hill Parku, czy jechać prosto w stronę wschodniego wybrzeża. Po krótkiej naradzie, mimo, że nie do końca przekonani postanawiamy ruszyć w stronę zielonej oazy w północno-wschodnim stanie Queensland. Po stu kilometrach droga nas zaskoczyła i okazała się kamienistym, wyboistym torem przeszkód. ...

6:00 rano, no dobra czasem i 6:30 -pobudka!! W zależności od miejsca i pogody czasem przy pomocy budzika, a czasem i przy pomocy wschodzącego słońca. Wstajemy! Śniadanko zazwyczaj w pięknej australijskiej scenerii. Jeśli to właśnie dzisiaj jest ten szczęśliwy dzień to smażymy jajka i parzymy herbatkę.Jeśli nie, to nutella i tostowy chleb albo naleśniki z proszku -też niczego sobie. Podczas biwakowego życia wszystko smakuje lepiej niż normalnie. Pakujemy a raczej składamy namiot, zbieramy wszystko, wskakujemy do vana , jeszcze tylko szybki rzut okiem na mapę i ruszamy przed siebie. Z reguły każdego dnia mamy zaplanowane coś ciekawego ale są też ...

Czym podróżować po Australii?

Najważniejszą kwestią jest czas i miejsca które chcesz odwiedzić. Jeżeli masz bardzo ograniczony harmonogram podróży najlepiej będzie wybrać samolot. Wszystkie większe miasta mają połączenia lotnicze w przystępnych cenach. Lot Brisbane-Melbourne-Hobart-Darwin-Cairns-Brisbane można znaleźć za niecałe 500$ ( w zależności od sezonu). Pojedyncze loty oscylują w granicach 100$. Jak na warunki Australijskie są to naprawdę dobre ceny. Tanie linie lotnicze: TigerAir, Virgin, Jetstar. Wzdłuż wschodniego wybrzeża dostępny jest również transport publiczny jednak jest on drogi. Samochód: Tutaj również zależy czy możesz pozwolić sobie na kilku tygodniową podróż czy np. miesięczną. Długo zastanawialiśmy się pomiędzy kupnem a wypożyczeniem samochodu. Ostatecznie wybraliśmy opcję ...