Znacie to uczucie gdy COŚ wierci wam tak zwana dziurę w brzuchu? To COŚ wprowadza tak zwany nie pokój ducha. Powoduje, że w Twojej głowie rozstrzyga się wewnętrzna walka. Sytuacja jak na kreskówkach kiedy to głos rozsądku walczy z głosem serca albo tak jak w reklamie Orange. Takie COŚ dopadło właśnie nas jakiś czas temu. Plan rocznej podróży dookoła świata został zaakceptowany, ogłoszony wszem i wobec. Cel był jasny, przez cały ten rok pracujemy jak woły aby w przyszłym wyruszyć w podróż życia. Nasze włóczęgostwo wygrało jednak z głosem rozsądku, nawet z moim tak poukładanym i lubiącym mieć wszystko zaplanowane. ...