Dwa dni w raju

Dotarliśmy do Airlie Beach – ostatni punkt naszej wyprawy. Mała miejscowość, na pierwszy rzut oka nic specjalnego.Nawet kąpiel w morzu nie jest zalecana ze względu na meduzy, które są tutaj obecne prawie cały rok,a najniebezpieczniejszy jest okres deszczowy,czyli teoretycznie jesteśmy bezpieczni, jednak wolimy nie ryzykować.Sztuczna plaża w centrum zdecydowanie wystarcza.No dobra ale dlaczego tutaj jesteśmy?Dlaczego właśnie to miejsce jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów?Zdjęcie może być najlepszą odpowiedzią..(chociaż według mnie i tak nie odzwierciedla w pełni piękna tego miejsca) …ale zaczynając od początku. Airlie Beach to miejsce wypadowe do wspaniałych wysp ...

„Gadam,latam, pełny serwis”

Tak jak pisałam ostatnio na realizację marzeń ciężko znaleźć ten odpowiedni moment,brak pieniędzy, czasu a do tego „pogoda jest nie sprzyjająca”;) Często odkładamy to na potem, bo przecież ciągle coś jest ważniejsze.Ten odpowiedni moment nigdy nie przyjdzie sam, musimy sami go wykreować, zastanowić się dwa razy co dla nas jest najważniejsze i zacząć działać. Wtedy, nagle nie wiedzieć czemu wszystko zaczyna sprzyjać;) To tylko kwestia priorytetów, wszystkiego w życiu nie można mieć ale zdecydowanie można mieć to czego się naprawdę pragnie.Wystarczy tylko konsekwentnie dążyć do wyznaczonego celu.My nasze marzenie o skoku ze spadochronem odkładaliśmy z roku na roku-przyczyny takie jak ...

Przygoda w Lawn Hill Park

8:00 rano, Ewelina już chodzi koło samochodu i organizuje śniadanie. Marek próbuje złapać jeszcze choć jedną minutę snu. Troszkę zaspaliśmy, ale po raz pierwszy od kilku dni temperatura w namiocie nie była zbliżona do sauny więc sen był wyśmienity. Stajemy przed dylematem czy dołożyć około 500 km do pobliskiego (tak, w Australii 500 km można spokojnie nazwać blisko) Lawn Hill Parku, czy jechać prosto w stronę wschodniego wybrzeża. Po krótkiej naradzie, mimo, że nie do końca przekonani postanawiamy ruszyć w stronę zielonej oazy w północno-wschodnim stanie Queensland. Po stu kilometrach droga nas zaskoczyła i okazała się kamienistym, wyboistym torem przeszkód. ...

6:00 rano, no dobra czasem i 6:30 -pobudka!! W zależności od miejsca i pogody czasem przy pomocy budzika, a czasem i przy pomocy wschodzącego słońca. Wstajemy! Śniadanko zazwyczaj w pięknej australijskiej scenerii. Jeśli to właśnie dzisiaj jest ten szczęśliwy dzień to smażymy jajka i parzymy herbatkę.Jeśli nie, to nutella i tostowy chleb albo naleśniki z proszku -też niczego sobie. Podczas biwakowego życia wszystko smakuje lepiej niż normalnie. Pakujemy a raczej składamy namiot, zbieramy wszystko, wskakujemy do vana , jeszcze tylko szybki rzut okiem na mapę i ruszamy przed siebie. Z reguły każdego dnia mamy zaplanowane coś ciekawego ale są też ...

„Po studiach” to ten czas kiedy można wszystko! To właśnie wtedy, po prawie 20 latach edukacji w końcu możemy poczuć się wolnym.Świat stoi przed nami otworem.Tylko które drzwi wybrać?Możliwości jest wiele.Przed tym pytaniem stanęło( albo stanie) wielu z was.Na to pytanie jest tylko jedna właściwa odpowiedź-w środku każdego z nas. Nie wiedzieć czemu, często zamiast samych siebie pytamy innych. Dlaczego?Przecież najważniejsze jest to czego my pragniemy od życia.Nie należy kierować się presją społeczeństwa czy oczekiwaniami rodziny. Po studiach i my znaleźliśmy się w tej sytuacji. W tamtym momencie wybór dla nas był prosty, coś w środku ciągłą nas w świat.Nie kariera, nie ...

Czym podróżować po Australii?

Najważniejszą kwestią jest czas i miejsca które chcesz odwiedzić. Jeżeli masz bardzo ograniczony harmonogram podróży najlepiej będzie wybrać samolot. Wszystkie większe miasta mają połączenia lotnicze w przystępnych cenach. Lot Brisbane-Melbourne-Hobart-Darwin-Cairns-Brisbane można znaleźć za niecałe 500$ ( w zależności od sezonu). Pojedyncze loty oscylują w granicach 100$. Jak na warunki Australijskie są to naprawdę dobre ceny. Tanie linie lotnicze: TigerAir, Virgin, Jetstar. Wzdłuż wschodniego wybrzeża dostępny jest również transport publiczny jednak jest on drogi. Samochód: Tutaj również zależy czy możesz pozwolić sobie na kilku tygodniową podróż czy np. miesięczną. Długo zastanawialiśmy się pomiędzy kupnem a wypożyczeniem samochodu. Ostatecznie wybraliśmy opcję ...

Kakadu Park o powierzchni prawie 20 000 kilometrów kwadratowych, popularne miejsce wśród turystów odwiedzających okolice Darwin, słynne przede wszystkim z krokodyli.Zdecydowanie poleca się zaplanować wycieczkę w te rejony w porze suchej. Tak też, zrobiliśmy.Jak zwykle nabyliśmy mapę, po przejrzeniu jej i zasięgnięciu podstawowych informacji zadecydowaliśmy,że w Kakadu spędzimy 2-3 dni. W nocy zaskoczył nas deszcz, obawialiśmy się, że rano również nas przywita i popsuje nam plany, na szczęście obudziły nas promienie słońca.Głodni(dosłownie również) nowych miejsc ruszyliśmy z samego rana do pierwszego obranego celu. Niestety okazało się , że droga została zamknięta z powodu deszczu. No nic, postanowiliśmy się nie zrażać i ...

Litchfield Park

Po spotkaniu z krokodylami postanowiliśmy zostawić Kakadu Park na deser i udaliśmy się do mniej słynnego Litchfield Park. Miejsca gdzie wodospadów jest równie wiele co na Islandii, z ta różnicą, że w większości możesz zanurzyć się i schłodzić w te upalne dni. Temperatura jak co dzień podniosła słupek rtęci do ponad 30 stopni, więc możliwość wskoczenia do krystalicznie czystej wody pod naturalny prysznic była zbawienna Odwiedziliśmy łącznie 4 wodospady w pięknej scenerii i na pytanie „który był najlepszy?” nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Każdy inny, każdy który przemawiał „ to ja, to ja” Woda spadająca po skalnych pułkach tworząca mini jeziora ...

Australijskie Gady

Przyjeżdżając do Australii wręcz obowiązkiem jest zobaczenie zwierząt, które możesz dostrzec na znakach drogowych. Wiadomo, że najbardziej pożądane są żyjące w naturalnych warunkach, tak jak natura tego wymaga. Bez ingerencji człowieka, klatek i sztucznej atmosfery. Jestem przeciwnikiem zoo i innych tworów które trzymają zwierzęta w zamknięciu tylko po to, aby grupa ucieszonych turystów, którzy nie chcą włożyć minimalnego wysiłku i cierpliwości mogła je zobaczyć i pstryknąć parę zdjęć. Przyznaję się jednak, że zdarzyło mi się odwiedzić takie miejsca choć zawsze z mieszanymi uczuciami. Przyjeżdżając w okolice Darwin i legendarnego Kakadu Parku nie mogliśmy przegapić okazji spotkania się z przedstawicielami pradawnych ...

Po raz pierwszy tak spragnieni

Za nami już prawie 4000 km drogi, po odpoczynku w ciepłych rzeczkach, postanowiliśmy się troszkę zmęczyć. Równowaga musi być zachowana;) Gdybyśmy jednak wiedzieli, wcześniej, że zmęczymy się aż tak to chyba wybralibyśmy jeden dzień relaksu więcej;) A tak całkiem poważnie, to niczego nie żałujemy. Zaczynając od początku. Jak co rano otworzyliśmy nasz przewodnik i mapę -ok Nitmiluk Park to nasz cel na dzisiaj. Spakowaliśmy plecaki i z entuzjazmem ruszyliśmy w drogę. Nasz entuzjazm jednak malał z każdym pokonanym kilometrem. A mieliśmy ich do pokonania aż 20 w 35 stopniowym upale. Musimy się przyznać do małej pomyłki, nie zabraliśmy odpowiedniej ilości wody.Ok, to była ...